#1 2012-08-28 20:22:11

 Samsara

Wtajemniczony

36412958
Zarejestrowany: 2012-05-16
Posty: 62
Punktów :   
Znak zodiaku: Skorpion

Powstanie świata według mitów.

MITOLOGIA SŁOWIAŃSKA



...Na początku było bezkresne morze....



Istnieje kilka wersji opowiadających o tym jak wg starożytnych Słowian powstał świat. Są one do siebie podobne, jednak pozostańmy przy tej:

Na początku świat stanowiło bezkresne morze i światło, które jaśniało nad jego głębinami. Jedyną istotą był bóg Świętowid, który krążył on nad wodami wszechmorza pod postacią łabędzia. Jasnym było, że jako jedyna istota czuł się samotny, więc postanowił stworzyć sobie towarzystwo. Z jego własnego cienia zrodzili się bracia: Swaróg (Perun) i Wales. Między oboma braćmi zawsze dochodziło do waśni. Pierwsza z nich wynikła już podczas tworzenia lądu. Mieszkający pod wodą Wales zwrócił się do Swaroga (Peruna) przepływającego w pobliżu łodzią aby stworzyli stały ląd z piasku, który on wyniesie z dna morskiego. I tak też się stało. Wales wynosił z głębin piach, a jego towarzysz rozrzucał go po morskich falach, a tam gdzie spadł woda zamieniała się w ląd. Przewrotny Wales chciał oszukać Swaroga (Peruna) chowając połykając przed nim piach, lecz ten zorientował się i zmusił swego boskiego brata do zwrócenia go i tak narodziły się góry. Ląd jaki stworzyli Swaróg (Perun) wespół z Walesem był niewielki, a przewrotny z braci nie zamierzał dzielić go z bratem. Chciał zatem zrzucić go podczas snu do morza. Lecz los sprzyjał śniącemu. Gdy tylko Wales zbliżał się do brzegu ze śpiącym bratem ląd uciekał spod jego stup rozrastając się. Swaróg (Perun) zbudził się i zorientował się w sytuacji, lecz ląd nadal nie przestawał rosnąć. By go powstrzymać bracia musieli wyznaczyć cztery kierunki świata. Owa sytuacja nie była jedyną zatarczką pomiędzy nimi. Z czasem wybuchało ich coraz i były coraz bardziej zapalczywe. By nie szkodzić światu bracia podzielili między sobą władzę: Swaróg (Perun) otrzymał we władanie krainę Jawię, krainę żywych- świat znany nam, a Wales Nawię- krainę zmarłych.


...Istota z wiechcia słomy...



Istnieją dwa mity opowiadające o powstaniu człowieka. Jeden z nich mówi o tym, że istoty ludzkie stworzone zostały ze snopa słomy, którym po kąpieli otarł się Perun (Swaróg). W pewnym momencie pęczek ów spadł mu na Ziemię. Wtedy pochwycił go Wales i zaczął tworzyć człowieka. Perun (Swaróg) zorientował się w czym rzecz więc szybko zstąpił z nieba na Ziemię twierdząc, iż to jemu powinien przypaść zaszczyt stworzenia człowieka. Wybuchł kolejny spór, po którym bracia ustalili, że wspólnie stworzą człowieka. Perun (Swaróg) stworzył duszę- dlatego też ludzie po śmierci udawali się do Nieba; Wales zaś stworzył ciało, które po śmierci powracało do ziemi- od tej chwili przynależało do niego.

Druga wersja mówi o tym, że człowiek powstał nie ze słomy, lecz gliny. By zaludnić Ziemię Perun zdecydował się stworzyć ludzi. Jako materiału użył z gliny,  a gdy ci byli gotowy pozostawił ich na słońcu by glina wyschła by potem tchnąć w nich duszę. Wtedy zjawił się Wales i uznawszy, że twory jego brata nie są idealne postanowił je po swojemu zmienić. Patykiem wykonał w glinianych figurkach otwory przez co ludziom aż od narodzin po śmierć towarzyszą: głód, wydalanie i płciowość. Niedługo po tym przybył Perun i zobaczywszy Walesa zmieniającego jego dzieło wszczął z nim spór, wynikiem którego był podział między nich duszy i ciała ludzkiego o którym mowa jest w pierwszej wersji mitu.


MITOLOGIA JAPOŃSKA



„ W zamierzchłych czasach podstawowa materia była chaotyczną masą. Niebo i Ziemia nie rozdzieliły się jeszcze i były jak jajko o słabo określonych zarysach zawierających zarodki. Potem czysta materia wznosząca się pionowo cienko się rozciągnęła i utworzyła Niebo. Gruba materia opadła ciężko i osiadając stała się Ziemią. To, co nazywamy krajami, zostało utworzone przez rozszczepianie się i dzielenie ziemi, gdy tak sobie pływała. Można to porównać do pływania ryby , która igra na powierzchni wody. Tak więc Niebo powstało najpierw a potem Ziemia”.

Takimi oto słowami zaczyna się Kyûjiki - najstarsza księga zawierające japońskie wierzenia, jeszcze pozbawiona wpływów chińskiej filozofii.
Na nowo powstałym świecie pojawiła się pierwsza myśląca istota, jaką był bóg Amenominakanushi, który narodził się sam z siebie i był prastwórcą i prapoczątkiem. Pozostałe początkowe bóstwa „wyrosły” z jeszcze nie ukształtowanej ziemi, która wtedy przypominała galaretowate ciało meduzy. Następnie bóstwa wraz z Amenominakanushim przeniosły się z Ziemi na równiny Niebios.

Izanagi i Izakami

Minęło siedem pokoleń, gdy para demiurgów imionami Izanagi (Mąż Który Wagi) i Izakami (Żona, Która Wabi) zdecydowała się ponownie zstąpić na Ziemię. Stało się to przypadkiem, gdy Izanagi wiedziony ciekawością czy „tam w dole coś w ogóle jest” zanurzył swoją włócznię pomiędzy chmurami. Gdy ją wyciągnął z powrotem okazało się, że znajdowało się parę kropel wody. Zaintrygowana para zdecydowała się zsdtąpic na Ziemię. Po pierwotnym obrzędzie zaślubin przystąpili do konsumpcji swego związku rodziły się kolejno: osiem głównych wysp japońskich (bez Hokkaido, bo w czasie powstania mitu ląd ten był nieznany), rzeki, lasy, góry i wiele innych pieknych jak i czasem niezbyt udanych tworów składających się na elementy znanego nam świata. Do tragedii doszło gdy Izakami urodziła boga ognia Homusubi, konając w męczarniach z jej wymiocin zrodziły się kolejne trzy bóstwa: Kanayamahiko- b.metalu, Haniyama - b.gliny i Mizuhanome –b. wody (nie wymieniam imion bo nie są, aż tak istotne). Z łez rozpaczy Izanagiego nad śmiercią małżonki narodziła się bogini rozpaczy Nakisahame. Zrozpaczony demiurg udał się do krainy zaświatów- Yomotsukuni. Jednak okazało się, że na ratunek było za późno- Izakami jadła już z kuchni Krainy Ciemności i nie mogła wrócić do świata żywych. Na dodatek zhańbił ją łamiąc jej prośbę by nie spoglądał na jej oblicze, które już zaczęło gnić. Rozwścieczona rzuciła się w pogoń za mężem, lecz temu udało się uciec. Od tamtej pory Izakami pozostała w świecie zmarłych, a Izanagi w świecie żywych. Nim się rozstali wypowiedzieli do siebie słowa:
„Mój panie i mężu, będę niszczyc codziennie tysiąc ludzi w kraju w którym mieszkasz!”
„A ja sprawię, że dziennie ich rodzic tysiąc i pięćset.”

Mit ten obrazuje nie tylko stworzenie i kształtowanie się świata, lecz także podział pomiędzy światem żywych, a martwych- czego dowodem jest ostatnia rozmowa boskich małżonków. Kolejnym dowodem na to, że Japończycy po dziś dzień uważają , że to co pochodzi ze świata zmarłych jest nieczyste jest rytualna ablucja jakiej dokonał po opuszczeniu Yomotsukuni Izanagi. Z niej narodziły bóstwa takie jak: bogini Amaterasu (bogini słońca), Tsukiyomi (bóg słońca) i Susanoo (bóg wiatru).

MITOLOGIA SKANDYNAWSKA



Świat rodzi się….

My mówimy: „na początku było słowo”, starożytni Grecy mówili: „na początku był chaos”, a starożytni Skandynawowie/ germanie mawiali: „na początku była czeluść, ogromna i ciemna”- czyli Gyinungagap. Z niego wyłoniła się kraina zwana Niflheim (kraina wiecznego mrozu) oraz Muspelheim (królestwo ognia). Pośrodku Niflheimu znajdowal się krater, który wypełniały wody jeziora Hvergelmir- matki wszystkich rzek na świecie. Jedna z nich Elwag przekroczyła granice krainy wiecznego mrozu i zaraz po tym wszystkie rzeki, z którymi się zetknęła zamarzły na całe wieki. Gdy z Muspelheimu powiał ciepły wiatr lody zaczęły topnieć. Z gliny która wtedy powstała narodził się olbrzym Ymir i krowa Audumhla. Przez kolejne wieki istoty te wegetowały razem- Audumhla zlizywała lód, a Ymir żywił się jej mlekiem. Pewnego razu olbrzym spocił się i tak narodzili się olbrzymowie. Krowa Audumhla wylizała postać boga Buriego- założyciela rodu Asów. Najpierw sam z siebie zrodził boga Borra, a potem wespół z olbrzymką Bestlą spłodził troję bogów: Odyna, We i Wiliego.

Dzieło stworzenia świata jaki znamy potoczyło się przy udziale tych trzech braci, którzy aby to uczynić zabili Ymira, a z każdej części jego ciała powstawał kolejno świat: z czaszki powstało niebo; z pędu jaki się wytworzył podczas tworzenia nieba powstały chmury, z żaru krainy ognia ukuto gwiazdy; krew olbrzyma najpierw zatopiła wszystkie jego dzieci, które były gigantami (z wyjątkiem jednej pary), a potem stały się morzami i rzekami; z ciała powstały lądy; z kości powstały góry; z włosów trawa.
Z gnijących wnętrzności bogowie stworzyli mroczne istoty takie jak np. trolle. Na czterech krańcach świata Odyn rozstawił czterech krasnoludów: Austriego, Westiego, Nordiego i Sudriego, których zadaniem było „dźwiganie” świata. Midgard oplatał dookoła swym cielskiem żyjący w morzy wąż- potwór Jormungand.

Wszystko ma swój kres, ale nawet w nim jest miejsce na początek….

zyli koniec świata- apokalipsa. Niektórzy badacze uważają, że opowieści o Ragnaröku wywodzą się z okresu gdy w Skandynawii zaczęło szerzyć się chrześcijaństwo (nawiązania do Apokalipsy Św. Jana). Niemniej Ragnarök poprawnie tłumaczyć powinno się jako „zmierzch bogów”.

Ragnarök poprzedzi śmierć Baldura; narodziny trójki dzieci Lokiego: gigantycznego wilka Fenrira, bogini Hel oraz Węża Jormunganda; niezwykle długa i surowa zima odpowiadająca trzem zwykłym podczas której zamarznie cały Midgard, zniknie wszelka molarność, a wszystko to co będzie dziać się na świecie przeżyje tylko dwójka ludzi, która schroni się w gałęziach Yggdrasilla (Lif i Lifthrasir). Wąż wyjdzie z wody na ląd, a Loki, wraz z olbrzymami i innymi sprzymierzonymi mu potworami, na statkach, aby zemścić się na swych wrogach. Hajmdal (bóg-strażnik przejścia ze świata śmiertelników, Midgardu, do świata bogów, Asgardu), widząc zbliżających się wrogów, zagra po raz ostatni na rogu Gjallarhorn, tak głośno, że słychać go będzie we wszystkich dziewięciu światach. Odyn wyprowadzi swych wojowników z Walhalli, by wzięli udział w bitwie. Odyn zginie jednak pożarty przez Fenrira. Pomści go Widar. Na widok śmierci Odyna Frigg zapłacze po raz drugi. Loki i Hajmdal pozabijają się nawzajem. Thor zgładzi straszliwego węża Jormunganda, lecz sam umrze od jego jadu. Tyr zginie w pojedynku z Garmem, jednocześnie go zabijając. Zginą wszyscy bogowie, a armia Lokiego będzie walczyć z wojownikami Walhalli do samego końca .Na koniec ognisty olbrzym Surtr, władca Muspelheimu, używając płomiennego miecza zemsty, podpali Asgard i pozostałe światy. Wtedy wszystko zostanie zniszczone.
Po spaleniu Asgardu wody oceanu podniosą się do takiego stopnia, iż zaleją wszystko wraz z Yggdrasillem. Nadejdzie taki czas, że wody w końcu opadną, a z nich wyłoni sie nowy świat zwany Gimle, którym rządzić będzie zmartwychwstały Baldur (który na swe ponowne przyjście oczekiwał skryty w Niflheimie). Lif i Lifthrasir- jedynie ludzie, którzy ocaleli dadzą początek wszystkim rozumnym rasom. Od tej pory wszyscy żyć będą w harmonii i szczęściu.


MITOLOGIA FIŃSKA



Podobnie jak w mitologii skandynawskiej opowieść kosmologiczna o powstaniu świata zaczyna się od olbrzyma- a właściwe olbrzymki Iltamar. Ilmatar zwana także „córą wiatrów” zstąpiła z górnych przestworzy i zanurzyła się w bezkresnym oceanie/ morzu jakie kiedyś stanowił świat (motyw wszech morza/ oceanu zbieżny z wierzeniami słowiańskimi). Gdy to nastąpiło olbrzymka długo pływała samotnie unosząc się na powierzchni wszech morza. Pewnego razu za sprawą chłodnego wiatru Ilmatar miała zostać matką, nim jednak jej potomek miał przyjść na świat miało upłynąć wiele lat. Międzyczasie zdarzyło się, że na kolanie przysiadła kaczka, której olbrzymka pozwoliła założyć gniazdo. Z każdym dniem jednak gdy kaczka wysiadywała swoje jajka kolana Ilmatar stawało się coraz gorętsze. W końcu zniecierpliwiona córa wiatrów wstrząsnęła kolanem, tym samym sprawiając, że kacze jaja potłukły się. Cześć kawałków jajek zatonęła, a część posłużyła za materiał do wstępnego stworzenia świata:  z jednej połówki jajka powstało sklepienie niebieskie, a z drugiego skorupa ziemska; z żółtka powstało słońce, z białka księżyc, a z pozostałych części gwiazdy i chmury.

Minęło wiele kolejnych lat podczas których Ilmatar oczekiwała narodzin swego dziecka- bezowocnie. W końcu przystąpiła do dalszego działa stworzenia: tam gdzie wyciągnęła dłoń powstawały góry, gdzie nogę tam powstawały zarybione zatoki, gdzie biodro tam powstawały brzegi, a gdzie głowę szerokie zalewy.

Mięło kolejne wiele lat nim wreszcie Ilmatar (z dala od lądu) powiła syna, którego imię brzmiało Väinämöinen (Szeroka, Spokojna Rzeka). Stało się to dokładnie 730 lat po poczęciu, a w momencie gdy posiadł on wszelaką niezbędną mu wiedzę.

Siedem lat zabrało Väinämöinenowi wyczołganie się z dna morskiego i dotarcie na ląd. Gdy to osiągnął zaczął upiększać stworzony przez matkę świat. Z pomocą karła Pellervoinena zaczął sadzić na gołej glebie trawy, zioła, wrzosy, kwiaty i drzewa. Niestety jedynymi drzewami jakimi jakie nie chciały mu wschodzić były dęby. Udało mu się zasadzić dopiero wtedy gdy wezwał do pomocy pięć morskich dziewic i potwora morskiego. Jeden z dębów wyrósł tak wielki, iż przysłaniał całe niebo. By się go pozbyć Väinämöinen wezwał do pomocy morskiego karła, który stajać się olbrzymem ściął olbrzymie drzewo i od tamtej pory nic nie zaszkodziło dalszemu rozwojowi świata.


http://img859.imageshack.us/img859/5696/65000954.gif

"Veritas lux mea. Veritas lux tu. Derevaun seraun. Quod non omnis moriar
Samsara savasana samsara samkhya "

"Ata nizhar, ata yodea, ve chutz mimcha, ish lo shomea"

Offline

 

#2 2012-08-28 20:52:55

 gajusz

Użytkownik

41295567
Zarejestrowany: 2012-02-10
Posty: 72
Punktów :   
Znak zodiaku: Bliźnięta
Rodzaj praktykowanej magii: uczeń

Re: Powstanie świata według mitów.

Dobrze opisane.


Magia jest potężnym sprzymierzeńcem lecz często nie docenianym i lekceważonym

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
papier fotograficzny do drukarek sesje fotograficzne domki letniskowe sobieszewo xiaolinshowndown Esplanade Hotel Fremantle - by Rydges